Mniej i bardziej poetyckie karykatury rzeczywistości pisane wierszem i prozą
sandbox Na krawędzi mojego życia siedzę i robię ćwiczenia z utraty Na krawędzi mojego życia myślę o nowych lepszych ludziach których nie będzie Na krawędzi mojego życia marzę o
Morphinum dziesięć pięter i ciemność lub czymś innym Na krawędzi mojego życia wychylam się delikatnie do przodu z nadzieją na nieszczęśliwy upadek donikąd
Slowa Kluczowe:
nikt tamta życia lubię